Skocz do zawartości



Zdjęcie

Dowcipy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#1 Cobra

Napisano 15 grudzień 2012 15:38

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- słuchaj, a jak się leczy owsiki?
- oooo, a co, chorują?


  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#2 Cobra

Napisano 17 grudzień 2012 21:42

Posted Image
  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#3 kot.w.paski

Napisano 17 grudzień 2012 21:50

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest
OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższa chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.

Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.

Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k.a, WYPUŚĆ POWIETRZE !
  • 0

#4 moonlight

Napisano 18 grudzień 2012 08:54

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- słuchaj, a jak się leczy owsiki?
- oooo, a co, chorują?


leżę i kwiczę :)

- Panie, teraz to wyższa kultura jest, nie to co kiedyś. Jedzie taki jeden z drugim, to i chętnie autostopem podwiozą, mili tacy, po drodze do knajpy zaproszą i nawet kotleta postawią.
- A kiedy to się panu zdarzyło?
- Mnie to nie, ale mojej szwagierce...
  • 0

www.drogeria-ekologiczna.pl - zapraszam na eko-zakupy
Sprawdź aktualne PROMOCJE :gamer:

www.podpaski-wielorazowe.plzapraszam też tutaj :)


#5 diabel

Napisano 18 grudzień 2012 21:33

Rozmawia dwóch kolegów
- mam problem nie wiem co kupić żonie na gwiazdkę, tyle jest tych środków czystości... nie wiem co wybrać
  • 0

#6 diabel

Napisano 22 grudzień 2012 16:06

Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!
  • 0

#7 diabel

Napisano 22 grudzień 2012 16:08

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
  • 0

#8 diabel

Napisano 22 grudzień 2012 16:10

Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:
- Dziesięć minut spóźnienia!
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.
  • 0

#9 diabel

Napisano 22 grudzień 2012 16:17

Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy:
- Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy:
- Chcę lowelek, chcę lowelek.
  • 0

#10 diabel

Napisano 22 grudzień 2012 16:18

Młode małżenstwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!
  • 0

#11 Cobra

Napisano 16 styczeń 2013 23:18

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta ale ja uwielbiam tam zaglądać raz na jakiś czas i czytać co ludzie wypisują :)
Dzisiaj znalezione:

Adas: nie cieszy mnie nic dzisiaj, samo złooo
Ruda: czemu ?
Adas: Wiesz jak wyglada kapec, taki bez wsadzonej nogi?
Ruda: dosc pusty, chyba
Adas: No, to ja dzisiaj jestem takim kapciem...

*************

ah, seks na zgodę, to jest to...
no, seks po kłótni zawsze spoko
ale ja wole kłótnie po seksie
czemu?
bo nie trzeba się przytulać, rozmawiać i przez conajmniej godzinę mam spokój

*************

Ned: przed pracą na kompie, w pracy na kompie, po pracy na kompie..
Ned: co za monotonia, musze kupić konsole ;/

*************

Osiągnąłem dziś nowy poziom dna. Goliłem się w Złotych Tarasach siedząc okrakiem na kiblu i używając panelu od spłuczki jako lustra.

(przypisek przeklejacza: Złote Tarasy to wielka galeria handlowa w samym centrum Warszawy)

*************

jak wspominam sobie czasy nastoletnie, to nie wiem, czy bardziej żałosne było to, że układałem pasjansa z pytaniem "czy będę miał dziewczynę", czy to, że oszukiwałem, żeby wyszedł...

*************

Kiedys to sie trzymało listy na pamiątke, a teraz? Co najwyzej smsy :/
w twoim przypadku to możesz sobie zachować co najwyżej historię przeglądarki...

*************

Ale ty jesteś gruby.... sam tłuszcz
nie prawda
to nie tłuszcz
to odpoczywające mięśnie

*************

Jeśli spojrzeć na ciążę od tyłu to wygląda jak samica potwora, która pożera dziecko waginą i trzyma je w macicy przez dziewięć miesięcy, żywiąc się nim, a następnie mężczyzna wkłada w nią penisa i wysysa resztki.
Umrzyj...

*************

Świetnie, że mam avizo w skrzynce, skoro nawet sama temu zidiociałemu listonoszowi drzwi do klatki otwierałam O.o

*************

hej :)
o.. co to się stało, że sobie o mnie przypomniałaś ? :D
a wiesz, tak
kanapkę jem
z pasztetem

*************

ja na sylwestra piłem symbolicznie
dokładniej to realizowałem symbol 'pijany jak świnia''

*************

lol, zepsułem sobie dziecko
kilka dni temu przylazło mi do pokoju kiedy robiłem layout na bloga w gimpie
pomyślałem, że dla żartu będę mu opowiadać co właśnie robię i jakie opcje klikam
i przed chwilą przyniósł do mnie ręcznie robioną kartkę świąteczną pytając jak zmienić krycie warstwy na kartonie ;/

*************

Mało mi brakuje do płaczu

Dlaczego?
Jestem kobietą, myślisz, że potrzebuje powodu?

*************

sylwek się udał ?
nawet kot mi się z rana zrzygał więc chyba tak

*************

ja nie mówię, że jesteś zła w kuchni ale mało kto potrafi się nabawić poparzeń 3 stopnia robiąc sernik na zimno

*************

[18] Justynka: ty jesteś chłopak czy dziewczyna?
[18] md: a jak wolisz?


po resztę zapraszam na: http://bash.org.pl/latest/


  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#12 Cobra

Napisano 24 styczeń 2013 16:02

Francuz, Niemiec i Rusek biorą udział w Mistrzostwach Świata w Kulturalnym Piciu Alkoholu.

Francuz zadeklarował picie wina kieliszkami. Przystąpił do konkurencji jako pierwszy.
Wypił 10 kieliszków. W tym czasie pada komunikat: Rusek rozgrzewa sie wódką.
Francuz wypił kolejne 20 kieliszków. Komunikat: Rusek rozgrzewa sie wódką.
Po 16 następnych Francuz sie złamał i padł. A komunikat dalej ten sam: Rusek rozgrzewa się wódką.

Teraz kolej na Niemca, który będzie pił piwo kuflami.
Po 16 kuflach ponownie komunikat: Rusek rozgrzewa się wódką.
Po 16 kolejnych to samo, aż w końcu Niemiec po 40 kuflu sie złamał.

Rusek przystąpił do zawodów i zaczął pić wódkę. Komunikat: Rusek pije czerpakiem .
Po 50-tym złamał się ...
Rusek mowi: - Czerpak naprawić! - Póki co, dajcie wódki na rozgrzewkę...

==========

Amerykanin, Niemiec i Rusek stanęli do konkursu - kto dłużej wytrzyma
pod wodą. Stawka - milion baksów. Pierwszy startuje Amerykaniec.
Wytrzymał 3 minuty. Potem Niemiec - 5 minut. Rusek już ma wejść do
wody, jednak zatrzymuje się, zawraca i pyta komisję sędziowską:
- A można ostatnie życzenie?
- Można.
- To ja wziąłbym ze sobą skrzynkę wódki.
Pozwolili, wziął, zanurza się. Nie ma go minutę, pięć, dziesięć, pół
godziny, godzinę, w końcu wysłali płetwonurka. Płetwonurek zanurzył
się, pływa dookoła, szuka Ruska. W końcu widzi - jest! Goni rekina i
bulgocze na cały ocean:
- Tak czy siak, rybo, moją zakąską będziesz!

======

Uroczystość w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Moskwie. Ambasador amerykański podchodzi do jakiegoś Rosjanina i pyta:
-Słyszałem, że wy, ruskie, to możecie dużo wypić. Powiedz, czy wypiłbyś butelkę spirytusu?
-Da.
-A wiadro spirytusu?
-Da.
-A wielką cysternę?
-Da
-A jezioro spirytusu?! -krzyczy poirytowany Amerykanin.
-Da. -odpowiedział spokojnie ruski.
-A morze?
-Da.
-A ocean?
-Niet. Okieana niet.
-A czemu?
-Bo ogurcew nie wystarczy...
  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#13 diabel

Napisano 29 styczeń 2013 20:29

Jedzie małżeństwo samochodem, milczą bo dopiero co się zdrowo pokłucili. Ona widząc stado pasących się świń chce się odgryźć i mówi:
-To chyba twoja rodzina...
On spogląda na świnie i odpowiada
-Tak, teściowie
  • 0

#14 Cobra

Napisano 11 marzec 2013 14:59

Przychodzi Polak do hiszpańskiej restauracji i prosi kelnera o menu. Najtańszą potrawą jest cojones a la corrida. Zamówił ją więc.
Po krótkiej chwili kelner przynosi mu ogromny talerz a na nim kawał delikatnego mięsa. Polak zajada sie zachwycony.
Na drugi dzień przybiega znowu do tej samej restauracji i od razu zamawia:
- Poproszę cojones a la corrida.
Kelner przyniósł mu znowu wielką potrawę na wielkim talerzu.
Na trzeci dzień znów przychodzi do tej samej restauracji i mówi:
- Poproszę cojones a la corrida.
Kelner przynosi mu maleńką potrawę na maleńkim talerzyku.
Polak zaskoczony pyta:
- Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan taką wielką porcję a dziś przyniósł mi pan takie małe coś.
A kelner na to:
- Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador.
  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#15 Mecenas

Napisano 28 marzec 2013 22:11

Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczór żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ nie wiedział jaki strój kupiła sobie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła.
Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej zwiedzanie pięterka, ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież JEJ mąż!). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się zajebiście.
  • 0

#16 misiek23

Napisano 26 kwiecień 2013 20:55

Spotykają się dwaj właściciele firm:
- Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja też nie.
- A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też.
- Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?


  • 0

#17 Cobra

Napisano 26 październik 2013 00:08

W przedziale pociągu jedzie Polak, Rusek, Francuz i matka z córką. Po pewnym czasie pociąg wjeżdża w tunel. W ciemności słychać cmok i trzask. Oto co myślą sobie osoby w przedziale: Matka: Ale mam porządną córkę, któryś ją pocałował, a ona go w pysk... Córka: Ale mam głupią matkę, frajer ją pocałował, a ona go w pysk... Francuz: ale mi się udało, pocałowałem ją, a w pysk dostał kto inny... Rusek: Co jest??? Najpierw mnie całują, a potem biją... Polak: Wy się tam całujcie, a ja Ruskiemu i tak wpier*ole!!!

*****

Wiele lat temu Jaruzelski udał się z wizytą do Regana. Rozmawiają sobie, a Jaruzelski pyta: - Słuchaj Ronny, jak ty to robisz, że u ciebie wszystko chodzi jak w zegarku ? Regan wyjaśnia, że sekret leży w dobrze zorganizowanej administracji i zdolnych ludziach. Postanawia zaprezentować Jaruzelowi jakich to ma zdolnych ludzi. Łączy się ze swą sekretarką i mówi: - Bush do mnie! Po chwili zjawia się Bush. Regan mówi: - Bush, mam dla ciebie zadanie. Odpowiedz mi, kto to jest: urodziła go twoja matka, ale to nie jest twój brat, ani twoja siostra. Bush chwilę się zastanawia i mówi: - Jeśli to nie mój brat... ani moja siostra... to w takim razie to jestem ja! - Bardzo dobrze! - mówi Regan, a Jaruzelski kiwa z uznaniem głową. Po powrocie do kraju Jaruzelski dzwoni do sekretarki i mówi: - Kiszczak do mnie! Po chwili zjawia się Kiszczak. - Kiszczak, mam dla was zadanie. Kto to jest: urodziła go twoja matka, ale nie jest to ani twój brat, ani twoja siostra. Kiszczak długo się zastanawia poczym mówi: - Towarzyszu Generale, melduję że nie wiem, ale obiecuję, że najdalej jutro złapiemy skurwysyna! Na to Jaruzelski: - Nie złapiecie, nie złapiecie... - Dlaczego, Towarzyszu Generale? - Bo to jest Bush...

*****

U Ruskich: Przychodzi Wania do baru i zamawia piffo. Kelnerka przynosi i stawia na podstawce. Za jakiś czas Wania zamawia jeszcze jedno. Ponieważ podstawka zniknęła to kelnerka przyniosła nową. Przy trzecim piffie kelnerka się wqrzyła i nie przyniosła podstawki. Wania zdziwiony: - A waflia niet ???

*****

Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz Rosji woła do siebie towarzszkę odpowiedzialną za cześć kulturalną i mówi:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...
Kobieta myśli chwilę i wygłasza:
- Stoit statuja, u niej jest ch*ja Ruka podniata w ruke granata. - Towarzyszko! Ale bez tego ch*ja!
Kobieta myśli dłuższą chwilę i mówi:
- Stoit statuja, u niej niet ch*ja Ruka podniata w ruke granata. - TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CH*J!
Zapada długa chwila ciszy, po której sekretarz słyszy co następuje:
- Stoit statuja, ruka podniata a w miejsce ch*ja wisit granata!

*****

Pomiędzy ambasadmi USA i CCCP zorganizowano wymianę sekretarek. Po dwóch tygodniach amerykańska sekretarka pisze depeszę do swoich: "Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciągle robię czaj szefowi, a spódnicę to dostałam taką dlugą, że ledwo chodzę". W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji: "Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszędzie te komputery, światełka, guziki, nie mam co robić, nudzę się. A spódnicę to mi dali taką krótką, że mi chyba widać jaja i kałasza"

*****

Leży Rusek w szpitalu, i woła do siostry:
- Siestra, siestra pamieszajtie mnie jajca!
Siostra oburzona odpowiada
- Rusek zboczeniec!!!
Na drugi dzień Rusek znowu swoje zaczyna:
- Siestra, siestra, pamieszajtie mnie jajca!
Siostra wychodzi i syczy przez zęby:
- Rusek zboczeniec!!!
Na trzeci dzień historia się powtarza:
- Siestra, siestra, pamieszajtie mnie jajca.
Siostra sciągnęła Ruskowi spodnie, i zrobiła co chciał.
Rusek zaskoczony na to:
- Siestra swintuch, toż ja chcial kogiel-mogiel...

*****

Dwóch ruskich chciało przewieźć wiewiórę przez granicę do Polski. Sasza powiedział, że wsadzi sobie ją za majty i nikt się nie kapnie. Już prawie przejechali granicę, ale Sasza nie wytrzymał i wyskoczył jak oszalały z wiewiórą w dłoniach. Posadzili ich do paki za przemyt. Wania zdenerwowany pyta: - Czemu do cholery wyjąłeś tą wiewiorę? - No, wiesz wszystko było dobrze, jak z mojej dupy zrobiła sobie dziuplę i jak moje jajka potraktowała jako orzechy, ale jak chciała zaciągnąć orzechy do dziupli, to nie wytrzymałem...

*****

Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz! Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz! - Nie skoczę. - A to nie skacz! Polak skoczył.

*****

Francuz, Anglik i Polak złapali złotą rybkę, która w zamian za uwolnienie, obiecała spełnić po jednym ich życzeniu. - Ja mam taką brzydką i starą żonę -mówi Francuz - chcę mieć ładną i młodą. - Na mnie szef w pracy się zawziął -mówi Anglik - daj mi nową pracę z wyższą pensją. - A mój sąsiad ma stado krów - mówi Polak - spraw, aby mu te krowy pozdychały...


--- tapatalk ver. 4---


  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#18 Cobra

Napisano 22 styczeń 2014 21:21

Dzwoni kierowca tira do szefa
- szefie rozjechałem psa
- auto całe?
- całe
- to go zakop i jedź dalej
to go zakopał ale za chwilę znów dzwoni
- szefie zakopałem go
- no to po co znowu dzwonisz?
- nie wiem co z radiowozem zrobić 


  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#19 Cobra

Napisano 30 styczeń 2014 00:14

 
Jaka jest różnica między rosyjskim optymistą, pesymistą i realistą?
- optymista uczy się angielskiego.
- pesymista - chińskiego.
- realista siedzi w domu i czyści Kałasznikowa.
 
***********************************
 
Dlaczego na świecie potrzebni są i optymiści i pesymiści?
- Bo, gdy optymista skonstruował samolot, pesymista natychmiast wynalazł spadochron
 
************************************************
 
Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w najlepszą sukienkę i tak pokazała się mężowi:
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz.
 
************************************************
 
Co jest gorsze od znalezienia robaka w właśnie ugryzionym jabłku?
- Znalezienie połowy robaka...
 
*************************************************
 
Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem, na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
 
**********************************************
 
Żona pyta męża:
- Co byś zrobił, gdybyś zastał mnie z mężczyzną w łóżku?
- Wziąłbym tę białą laskę - odpowiada mąż - i tak bym Cię sprał, że popamiętałabyś do końca życia.
- Jaką białą laskę? - pyta żona.
- Jak to jaką? Przecież ten facet musiałby być kompletnie ślepy, żeby się za Ciebie zabrać.
 
***********************************************
 
Żona do męża:
- Tobie to się wszystko kojarzy z seksem.
- Nieprawda - Ty nie.
 
**********************************************
 
Związek niewidomych zatrudni sekretarkę miłą w dotyku.
 
*********************************************
 
Dwaj menele siedzą na ławce w parku.
- Chciałbym znowu być z Mariolą - wzdycha smętnie pierwszy.
- A czemu nie jesteś? - pyta drugi.
- Odstąpiłem ją Zdzichowi za dwie flaszki wódki.
- I co? Tęsknisz za nią?
- Nie, ale znowu bym ją odstąpił.
 
***********************************************
 
Dlaczego 21 marca to ważny dzień w życiu urzędnika?
- Bo wtedy kończy mu się sen zimowy, a zaczyna zmęczenie wiosenne.
 
*******************************************
 
Żona mówi do męża.
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała coś na prąd. Może krzesło?

  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 


#20 Cobra

Napisano 30 styczeń 2014 00:14

7 cudów Gierka
 
1. Nie było bezrobocia
2. Mimo, że nie było bezrobocia, nikt nic nie robił
3. Mimo, że nic nikt nie robił, plany wykonywano w 150%
4. Mimo, że plany wykonywano w 150%, nigdzie niczego nie było
5. Mimo, że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał
6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy, wszystko kradli
7. Mimo, że wszyscy, wszystko kradli, to co ukradli zawsze było.
 
7 cudów Tuska
 
1. Jest bezrobocie
2. Mimo, że jest bezrobocie, wszyscy pracują
3. Mimo, że wszyscy pracują plan nie jest wykonywany nawet w 50%
4. Mimo, że plan nie jest wykonywany, wszędzie, wszystko jest
5. Mimo, że wszędzie, wszystko jest, nie wszyscy, wszystko mają
6. Mimo, że nie wszyscy, wszystko mają, kradną głównie ci co mają wszystko
7. Mimo, że kradną ci co mają wszystko, nie udaje się nikogo złapać i niczego odzyskać.

  • 0

aniołek - 01.06.2008  :angel: , Izunia - 30.10.2009  :heart:  , Krzyś - 17.07.2014  :baby:  

 

- To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili!
- A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

 

 

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Skin Designed By Evanescence at IBSkin.com